Pierwsza sprawa! Jest to recenzja drugiego tomu, jeśli nie czytaliście pierwszego to tu warto wejść w bloga i wpis niżej znajdziecie recenzję.
Tutaj możecie wrócić dopiero po przeczytaniu „Nihal z Krainy Wiatru"!
Po kilku nocach z mniejszą ilością snu, aby dokończyć pierwszą część, nadeszły kolejne nieprzespane noce, aby przeczytać także kolejny tom serii Kroniki Świata Wynurzonego. Muszę przyznać, że książki i świat, który stworzyła autorka zauroczył mnie kompletnie. Mocno polubiłam bohaterów serii, przeżywałam sporo emocji i nie mogłam się doczekać co będzie dalej!
Drugi tom jest już mocno skupiony na wojnie, sytuacja Wolnych Krain nie jest dobra, są na straconej pozycji. Sennar wyrusza na misje, która może być jego ostatnią. Udaje się do Świata Zanurzonego, aby prosić o wsparcie. Cieszę się, że ta część skupia się także ma tym bohaterze. Mamy tu opisaną jego perspektywę i wyprawę. Oprócz tego oczywiście towarzyszymy Nihal w jej bitwie, z przeciwnościami i stereotypami dotyczącymi kobiec, w bitwie z wrogiem oraz z samą sobą. Bardzo polubiłam tą dziewczynę, jednak nie raz w pierwszej części irytowało mnie jej zachowanie. W tej części nie jest inaczej wybuchowy temperament Nihal, jak i jej przeszłość, nie zawsze są pomocne w podejmowaniu dobrych decyzji. Jeszcze nie raz będzie żałować tego co zrobiła, jednak na przestrzeni książki jest ona mocno dynamiczną bohaterką, która się zmienia, jednak czy na pewno idzie to wszytsko w dobrą, ciężko powiedzieć. Autorka nie daje nam wytchnienia i mamy wiele akcji, walk i niespodziewanych wydarzeń, które uniemożliwiają przewidzieć co będzie dalej.
W tej części jeszcze bardziej zainteresowała mnie postać Ido, ten gnom jest świetny! No dobra później lekko wkurzyłam się, ale zwroty akcji dotyczą wielu bohaterów. W tej części skupiamy się również na postaci Lajosa, młodego chłopaka, którego Nihal poznaje w akademii.
W tej części nie zabraknie akcji, bitew, ale także poznania mocniej głównych bohaterów, jak i trochę nowych postaci, które nam się uaktywniają. A na końcu będzie come back pewniej postaci, na który warto było czekać!
Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf!